Dotyk jedwabiu

Wywiad z Kasią Marciniak dla Galerii DreamArt - artystką malującą na jedwabiu

DreamArt: Jedwab to naturalny surowiec. Jest delikatny, zwiewny, kojarzy się z luksusem. Skąd właściwie bierze się jedwab?

Kasia: Jedwab to włókno uzyskiwane z kokonu jedwabnika. To również potoczna nazwa tkanin produkowanych z przędzy pozyskiwanej z tego włókna. Tkaniny jedwabne charakteryzują się połyskiem, są gładkie, miękkie, lekkie, i bardzo przyjemne w dotyku. Światowa produkcja jedwabiu jest nieduża, stanowi niewielki procent wszystkich produkowanych włókien, dlatego jest on uważany za materiał ekskluzywny.

DreamArt: Jakie są zatem zalety naturalnego jedwabiu oprócz tego, że jest niewątpliwie piękny?

Kasia: To niezwykle delikatna, a zarazem bardzo wytrzymała tkanina. Naturalny jedwab nie powoduje alergii. Działa korzystnie na skórę i jest materiałem oddychającym – chłodzi, gdy jest upał i grzeje, kiedy jest zimno.

Galeria Rękodzieła DreamArt - szal jedwabny malowany wywiad

DreamArt: Kasiu, jak to się dzieje, że kobiety uwielbiają malowane przez ciebie jedwabie?

Kasia: To proste, rzeczy, które tworzę, mają duszę. Angażuję się całym sercem i energią. Na każdym ze wzorów pozostaje indywidualny dotyk chwili, ślad natchnienia, które pojawiło się w momencie kreacji. Dzięki temu wszystkie moje projekty mają niepowtarzalny charakter i urok. Stworzone w ten sposób motywy utrwalam na jedwabiu, z którego powstają apaszki, szale, chusty… Poza tym, naturalny jedwab najlepiej nadaje się do podkreślenia piękna kobiecego ciała.

DreamArt: A co malujesz na jedwabiu oprócz szali, apaszek czy wspomnianych chust?

Kasia: Z wykształcenia jestem artystą plastykiem. W związku z tym tworzę mnóstwo przeróżnych rzeczy. Wspomnę, że wszystkie są unikatami. Jeśli chodzi o jedwab są również: gawroszki, parea, kupony materiału na tuniki lub sukienki, firany, zasłony, parawany, obrazy oraz elementy dekoracji wnętrz, pościel, poduszki, kartki okolicznościowe, a nawet jedwabna biżuteria.

DreamArt: Jakie motywy najbardziej lubisz malować?

Kasia: Moje ulubione motywy to wzory roślinne, a szczególnie kwiatowe. Największym sentymentem darzę maki, ze względu na ich subtelną, zbliżoną do natury jedwabiu, strukturę. Nie ograniczam się jednak tylko do motywów roślinnych. Lubię również różnego rodzaju abstrakcje.

               

 DreamArt: Kasiu, uchyl nam rąbka tajemnicy i powiedz, jak maluje się tak zwiewną tkaninę? Czy do tego celu używa się jakiegoś specjalnego jedwabiu czy farb?

Kasia: Zwykle maluję na białym, naturalnym jedwabiu wodnymi farbami przeznaczonymi do tego celu. Ich zaletą jest to, iż nie powodują usztywnienia tkaniny. Podczas malowania jedwab nie może stykać się z żadną inną powierzchnią, dlatego naciągam go na krosna. Dzięki temu zyskuje niezbędną przestrzeń. Stąd też wrażenie, jakby malowało się w powietrzu. Technika malowania jest zbliżona do akwarelowej. Farba szybko schnie. Nawet subtelny dotyk pędzla pozostawia ślad na tkaninie. Przy nanoszeniu wzorów niezbędne są: precyzja, uważność i delikatność. Kiedy kończę malować, czekam aż jedwab dokładnie wyschnie, a następnie utrwalam wzór metodą termiczną.          

                                     

DreamArt: Jak długo trwa pomalowanie tkaniny jedwabnej w postaci apaszki czy chusty?

Kasia: Przygotowanie ich jest niezwykle pracochłonne. Może zająć kilka godzin, a nawet parę dni, w zależności od wielkości barwionej powierzchni oraz rodzaju i złożoności wzoru. Każdy namalowany jedwab sygnuję swoim podpisem. Nie ma dwóch takich samych ręcznie wykonanych rzeczy, ponieważ każdy kawałek malowanego jedwabiu jest inny. Wszystkie mają swój niepowtarzalny charakter, dzięki czemu kobieta ubrana w mój jedwab może czuć się oryginalnie i wyjątkowo.

DreamArt: Na zakończenie pytanie czysto praktyczne. Jak dbać o malowany jedwab, żeby jak najdłużej zachował ładny wygląd?

Kasia: Dbanie o malowany ręcznie jedwab nie jest trudne. Jeśli będziemy przestrzegać kilku prostych zasad, nie straci kolorów. Jedwab pierzemy osobno, w rękach, bez namaczania, w temperaturze około 20-30°C. Płuczemy w dużej ilości wody. Nie wykręcamy, a jedynie delikatnie wyciskamy. Ręcznie malowanego jedwabiu nie suszymy na słońcu ani na kaloryferze. Prasujemy jeszcze lekko wilgotny po lewej stronie, bez użycia pary. I to wszystko.:)

DreamArt: Dziękujemy Kasiu za rozmowę i życzymy wielu inspiracji do tworzenia nowych projektów